Fronda.pl: Stanisław Tym tym w felietonie opublikowany w „Polityce” stawia tezę, że to politycy Prawa i Sprawiedliwości szkalują gen. Błasika. „Od czterech lat jest podejrzewany przez PiS , że złożył fałszywy meldunek, mówiąc prezydentowi Kaczyńskiemu: samolot jest bezpieczny i gotowy do startu. Ja wiem, że były to odpowiedzialne słowa. Żadnych bomb na pokładzie nie było. Są one wymysłem Macierewicza, Hofmana, Dudy i oczywiście Jarosława Kaczyńskiego. To, że pisowcy nie wierzą w uczciwość gen. Błasika, jest ich prywatną sprawą” - napisał aktor. Dlaczego niektóre media upodobały sobie właśnie gen. Błasika jako osobę, którą mówiąc o katastrofie smoleńskiej, będą atakowały?

Bartosz Kownacki: Jestem w szoku, że pan Tym, który był nieprzeciętnym aktorem jest bardzo przeciętnym felietonistą... by nie powiedzieć, że prymitywnym. To pokazuje, że ten człowiek nie ma nawet zdolności honorowej. Dlaczego media to robią? Odpowiedź jest bardzo prosta, a wręcz jednoznaczna. Wpisują się w, od początku przygotowaną, narrację rosyjską.

Rosjanie kiedy ogłaszali raport Anodiny zatrudnili agencję PR- owską, która jak można domniemywać, wskazała na elementy, które mogą być trudne do obrony. To jest chociażby alkohol. Taki zarzut jest zawsze bardzo silny i trudny do podważenia, wytłumaczenia. Rosjanie ocenili, że najlepiej uderzyć w kierunku generała, lotnika. Korzyści z tego mają pod każdym względem. Jak pamiętamy były też inne próby zniesławieni generała jak chociażby oskarżenia o siadanie za sterami samolotu... Gen. Błasik nie może się przecież obronić.

Polskie media, niektóre bezrefleksyjnie, a niektóre być może w pełni świadomie tę, przygotowaną dla opinii publicznej, rosyjską narrację zaczęli powtarzać i robią to do dzisiaj.

Not.Ab