Moda na noszenie związanych z religią emblematów to niby żadna nowość. Szkoda, że to tylko pusty trend, który nie niesie za sobą żadnej głębszej refleksji. Gwiazdki większego (ale też mniejszego i żadnego) formatu od czasu do czasu lubią błysnąć inkrustowanym drogimi kamieniami krzyżem w uszach albo różańcem na szyi.

 

Moda doskonale przyjęła się na naszym rodzimym podwórku, czego dowiodła w niedzielnym programie „Taniec z Gwiazdami” Iwona Pavlović. Jurorka zaprezentowała się z gigantycznymi - odwróconymi - krzyżami w uszach.

 

Czyżby Czarna Mamba poczuła się zachęcona sukcesem Nergala, który swoim pseudosatanistycznym wizerunkiem podbił TVP? Darskiemu diaboliczny wizerunek odbił się jednak czkawką, bo po fali protestów prezes TVP Juliusz Braun zapewnił, że zaangażowanie skandalisty było błędem, a umowa z nim na pewno nie zostanie przedłużona. Aż chce się rzec: Iwono Pavlović, nie idź tą drogą.  

 

eMBe