Były prezydent USA George W. Bush w ramach promocji swojej autobiograficznej książki "Decision points" (Momenty decyzji) udzielił niedawno wywiadu telewizji NBC, w którym wyjaśnił, dlaczego od lat jest stanowczym przeciwnikiem zabijania nienarodzonych dzieci. Bush opowiedział, jak pewnego dnia matka przyszłego prezydenta Barbara Bush pokazała mu słoik, w którym znajdowało się ciało dziecka, które umarło przed urodzeniem. Okazało się, że był to brat lub siostra George'a. Widok ciała nienarodzonego dziecka sprawił, że Bush stał się przeciwnikiem mordowania dzieci nienarodzonych.
Była Pierwsza Dama i matka byłego prezydenta Georga W. Busha, która nie jest przeciwniczką aborcji, wyjaśniła w telewizji CNN, co jej syn napisał w swojej autobiografii o stosunku do aborcji. Bush powiedziała w programie Larry King Live, że nie przypomina sobie, by pokazała swojemu synowi słoik z martwym dzieckiem w środku. Barbara Bush zasugerowała, że zrobiła to Paula Rendon, gospodyni domu Bushów. - On miał moje pozwolenie na umieszczenie tej historii w swojej biografii. To jego książka. Chciał dać do zrozumienia, że mamy specjalny rodzaj relacji. Lubimy się drażnić nawzajem - powiedziała Bush. King zapytał ją, czy miała wtedy inne poglądy na kwestię aborcji, niż ma teraz. – Nie pamiętam - odpowiedzia.
Barbara Bush jest znana ze swojego poparcia dla aborcji. Kilka lat temu nawoływała, by Partia Republikańska odeszła od stanowiska pro-life.
Ł.A/LifeNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

