Pisarka szczyci się tym, że nie ma dzieci. - Nie mam dzieci z wielkiej chęci „niemania” dzieci. Dzieci są nudne - przekonuje. I dodaje: „dla mnie dziecko jest jak pijak. Zatacza się, strąca wszystko, bełkocze, wrzeszczy, przewraca się. Dzieci powinny się bawić z innymi dziećmi, a powinni się zajmować nimi rodzice w domu i w lesie, ale nie w miejscach publicznych” - oznajmiła. A ja mam wrażenie, że osoby takie, jak Bakuła też powinny być w ośrodkach zamkniętych. Możliwie szczelnie...
TPT/RadioGdańsk/wPolityce.pl
