Ciała Lecha i Marii Kaczyńskich są dobrze zachowane. Po ekshumacji na Wawelu, doczesne szczątki zmarłego w katastrofie smoleńskiej Prezydenta i Pierwszej Damy przewieziono na badania tomograficzne, które trwały cztery godziny. Kolejnym etapem jest sekcja złok - informuje RMF FM.
Badanie odbyło się w krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej i zakończyło się nad ranem. Miejsce, w którym odbywają się badania, jest strzeżone przez policję, a studenci, którzy przychodzą na zajęcia tego dnia, mogą być legitymowani.
W ekshumacji ciała brata i bratowej uczestniczył Jarosław Kaczyński, który wraz z córką Pary Prezydenckiej, Martą Kaczyńską, przybył na Wawel około godziny 22.
Prace ekshumacyjne nadzorował prokurator Marek Pasionek, był też obecny Kazimierz Nowaczyk, szef podkomisji w MON, która bada katastrofę.
Podczas wyjmowania trumien z sarkofagu i wyprowadzania ich z katedry modlili sie wraz z zebranymi kapłani ks. Zdzisław Sochacki i ks. prof. Jacek Urban.
''Pod opieką konserwatora Wzgórza Wawelskiego zabezpieczyliśmy kryptę pary prezydenckiej i kryptę marszałka Józefa Piłsudskiego. Mimo że byliśmy przygotowani i pracownicy zajmujący się konserwacją zabytków w katedrze obiecywali, że będzie to krótki proces, nie udało się tego zrealizować. Trzeba było dołożyć o wiele więcej starań, by miejsce to godnie zabezpieczyć'
– mówił ks. Zdzisław Sochacki, proboszcz parafii archikatedralnej.
Sekcję zwłok Lecha i Marii Kaczyńskich oraz pobranie niezbędnych próbek w celu wykonania badań laboratoryjnych przeprowadzi międzynarodowy zespół ekspertów, składający sie z 14. osób - są to biegli m. in. ze Szwajcarii, Portugalii i Danii.Biegli mają cztery miesiące na przedstawienie wyników swoich prac.
18 listopada na Wawelu odbędzie się ponowny pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich, z udziałem bliskich współpracowników Prezydenta.
LDD/rmf24.pl/fronda.pl
