Biegły, który badał okoliczności śmierci ojca ministra sprawiedliwości, miał w swoim domu prawdziwy arsenał broni. Tak ustalono podczas przeszukania, jakiego dokonali prokuratorzy.
Pistolet maszynowy, karabiny i kilkanaście sztuk innej broni palnej z czasów I i II wojny światowej oraz współczesną amunicję znaleźli prokuratorzy podczas przeszukania domu kardiologa z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Lekarz był jednym z biegłych opiniujących w sprawie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry.
Małopolski Wydział Prokuratury Krajowej prowadzi śledztwo w sprawie wyłudzenia 371 tys. zł na szkodę Skarbu Państwa, w związku z opinią dotyczącą okoliczności śmierci ojca ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Koszty ekspertyzy zakwestionowała rodzina zmarłego oraz prokurator. Od kilku tygodni trwają przeszukania w placówkach związanych z biegłymi, którzy pracowali nad opinią dla sądu w Krakowie.
<<TAK WALCZY SIĘ ZE ZŁEM - GENIALNA KSIĄŻKA EGZORCYSTY - KUP W GALERII HANDLOWEJ FRONDY TUTAJ>>
<<TAK WALCZY SIĘ ZE ZŁEM - GENIALNA KSIĄŻKA EGZORCYSTY - KUP W GALERII HANDLOWEJ FRONDY TUTAJ>>
30 września policja na zlecenie krakowskiej prokuratury próbowała przeszukać dom znanego kardiologa z Lublina. Lekarza jednak nie było w domu. W weekend doszło do kolejnej próby przeszukania. Okazało się, że w mieszkaniu profesora znaleziono prawdziwy arsenał.
– Na miejscu ujawniono kilkanaście jednostek broni palnej wojskowej, kilkaset ostrych nabojów różnego kalibru i do różnych rodzajów broni w tym do broni krótkiej i kałasznikowa oraz łuski pocisków artyleryjskich. Broń jest sprawna technicznie. Prokuratura ustaliła, że lekarz, u którego została ujawniona bron i amunicja, nie posiadał wymaganego zezwolenia – powiedział tvp.info prok. Maciej Kujawski, z zespołu prasowego Prokuratury Krajowej.
Prokuratura sprawdza czy zabezpieczona broń została użyta do przestępstwa. Wiele wskazuje na to, że lekarz był kolekcjonerem militariów.
CZYTAJ DALEJ NA: tvp.info

