,,To co najważniejsze: sens życia, religia, Pan Bóg. Gdybym musiał eliminować wszystkie pasje życiowe, to ostatnią rzeczą, której nigdy nie wyrzekłbym się, byłoby właśnie to terytorium. Wszystko co dotyczy sensu życia jest tak podstawowe, że pozwala nam – mimo różnych zawirowań, porażek, rozczarowań i innych okoliczności niesprzyjających – iść do przodu. Wstawać rano i zmierzać do jakiegoś celu'' - mówi Przemysław Babiarz w rozmowie z portalem Tygodnik TVP.

,,Filozofia jest chłodna, nie da człowiekowi energii, nie doda człowiekowi ducha. Więc trzeba poszukiwać tam, gdzie można tego ducha zaczerpnąć. A ducha człowiek może zaczerpnąć z religii'' - dodaje.


Babiarz mówi, że fundamentalne dla niego znaczenie miała przeczytana we wczesnej młodości książka o św. Teresie z Lisieux. ,, Ona pokazywała człowieka, który ma bardzo bliską i osobistą relację z Bogiem. W której Pan Bóg to jest taki towarzyszący przyjaciel i w każdej chwili można z nim rozmawiać. Mówiąc językiem antropologicznym: sacrum może być tu i teraz. Nosi się je z sobą'' - powiedział Babiarz.


Dziennikarz przestrzegał następnie przed postawą egocentryzmu, bonwiwanctwa. ,,Egocentryzm to jedna z najgorszych cech ludzkich, najbardziej niszcząca [...].  Powołaniem człowieka jest złożenie siebie w ofierze – na tym polega miłość. Natomiast egocentryzm zasklepia człowieka w sobie. Znika i Bóg, i drugi człowiek, wtedy się zostaje ostatecznie osamotnionym. Jest to droga do destrukcji'' - powiedział.

mod/tygodnik.tvp.pl