Jak informują liczne media, w kilkunastu Lokalnych Centrach Sterowania (LCS) w PKP w całym kraju dzisiaj w nocy między godziną 3:30 a 4 rano doszło do ogromnej awarii urządzeń. Wiąże się to ogromnymi opóźnieniami pociągów. Wiele połączeń zostało też odwołanych.

O awarii poinformował na czwartkowej konferencji prasowej przedstawiciel PKP PLK.

- Na wszystkich tych stacjach zainstalowany jest sprzęt firmy Alstom. Lokalne Centra Sterowania rozlokowane w kluczowych dla infrastruktury miejscach. Z przekazanych informacji wynika, że awaria objęła aż 840 kilometrów trasy kolejowe i sięga w zasadzie od Krakowa do Gdańska – czytamy na portalu wprost.pl.

Zasięg awarii jest niemalże ogólnokrajowy. W związku z tym oczywiste jest, że wiele pociągów w ogóle nie wyjedzie dziś na trasy – poinformował Mirosław Skubiszyński, wiceprezes zarządu, dyrektor ds. eksploatacji PKP Polskie Linie Kolejowe SA (PKP PLK).

Awaria objęła ciągów komunikacyjnych takich jak „od Krakowa w kierunku Węglińca, następnie w okolicach Koluszek, linia nr 20 od Warszawy do Konina oraz linia nr 9 od Warszawy do Gdańska” – czytamy.

Powołano także sztab kryzysowy złożony z przedstawicieli zarządcy i przewoźników pod nadzorem Ministerstwa Infrastruktury.

Jak nieoficjalnie podają media, przyczyną awarii mógł być atak hakerski.

– Nie możemy wykluczyć takiego działania, będzie to przedmiotem dalszych działań – informuje PKP PLK. Badaniem przyczyn awarii zajmą się odpowiednie służby, a na chwilę obecną wszystkie wysiłki kierowane są na jak najszybsze przywrócenie prawidłowego funkcjonowania połączeń.

 

mp/wprost.pl/twittter/media/pap