Innym powodem zdjęcia obrazu z repertuaru większości kin jest, według władz, obrona interesów chińskiej kinematografii. Nakaz w imieniu władz wydała państwowa firma China Film Group. Obraz będzie zobaczyć tylko w wybranych kinach, tych które mogą wyświetlać filmy w formacie 3D.

Władze chińskie obawiają się, że w filmie widzowie mogą znaleźć zbyt wiele analogii pomiędzy filmowym ludem Na'vi, który walczy o ziemię na planecie Pandora z agresorami z Ziemi a rzeczywistą walką chińskich obywateli z przemysłowcami i deweloperami, którzy zajmują ich ziemie nierzadko eksmitując ich siłą z pomocą policji.

Chińscy blogerzy rozpisują się o rozporządzeniu ministerstwa propagandy Chin. - Dla widzów w innych krajach tak brutalne eksmisje są wręcz niewyobrażalne. Takie sytuacje mogą miejsce tylko na innej planecie - lub w Chinach – przyznał najpopularniejszy w Chinach bloger Han Han, nawiązując do skojarzeń filmu z działaniami władz.

Film "Avatar" bije rekordy oglądalności na świecie. Według szacunków, w Chinach miał zarobić ponad 500 mln juanów (45 mln funtów). Miał być pokazywany do 28 lutego.

W niedzielę film został uhonorowany został Złotym Globem. Nagrodę przyznano również twórcy filmu Jamesowi Cameronowi.

 

MiWi/Polskatimes.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »