Po tym jak ukazała się jego nowa książka "Zaginiony symbol", pisarz w wywiadzie dla dziennika "La Repubblica" powiedział iż przedstawienie Opus Dei w "Kodzie Leonardo da Vinci" miało jedynie charakter literacki. A zatem w rzeczywistości Dan Brown nie uważa organizacji za przestępczą.

Zapytany o potwierdzenie plotek na temat jego spotkania z papieżem Benedyktem XVI, Brown odparł, że proszenie Ojca Świętego o spotkanie byłoby wyrazem braku uprzejmości i wprowadziłoby głowę Kościoła katolickiego tylko w "zakłopotanie". - Mógłby przyjąć mnie, myśląc jednocześnie, iż nie powinien był tego robić - powiedział autor. Gdyby jednak otrzymał zaproszenie z Watykanu, "natychmiast wskoczyłby do samolotu".

"Kod Leonarda da Vinci", w którym pisarz sugeruje, że Jezus i Maria mieli potomstwo, został potępiony przez Watykan jako zniesławienie podstaw wiary. Kuria Rzymska zwróciła się do wiernych o bojkot powieści, a także powstałego na jej podstawie filmu z Tomem Hanksem w roli głównej. Co Dan Brown chciałby powiedzieć Benedyktowi XVI? - Z pewnością jest wiele spraw, co do których nie ma między nami zgody, ale różnica zdań nie stanowi problemu - dodał Brown.

 

JaLu/Polskatimes.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »