Wymalowany czerwoną farbą, długi na ponad dwadzieścia metrów napis na zewnętrznym murze obozu, widoczny jest z dużej odległości - litery mają 80 centymetrów wysokości.

- Zbezczeszczenie Mauthausen uważam za największą prowokację w powojennej historii obozu – mówi prasie Willi Mernyi z narodowego Komitetu Mauthausen.

Policja sugeruje, że napis został umieszczony w nocy i wyklucza, by namalowało go "kilku głupich wyrostków". Sprawcami są prawdopodobnie – zdaniem funkcjonariuszy – wandale z ekstremistycznej austriackiej organizacji – donosi Informacyjna Agencja Radiowa.

Obóz koncentracyjny w Mauthausen na terenie Austrii, 20 kilometrów od Linzu, składał się z systemu podobozów, gdzie więziono 200 tys. osób z 30 krajów, w tym 50 tys. Polaków.

AJ/IAR

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »