W broszurze czytamy też, że „seksualność to nadrzędne pojęcie dla zmysłowo-namiętnego uczucia, które człowiek nosi przy sobie od urodzenia do śmierci i które z biegiem lat się zmienia”. W tekście zaprezentowana jest „historia miłości”, gdzie dzieci dowiadują się o „ludziach, którzy mogą zakochiwać się zarówno w kobietach jak i mężczyznach” oraz „ludziach, którzy uważają, że to głupie, iż są tylko kobiety i mężczyźni”. Dalej czytamy: „Mimo wielu opracowań znajdujących się w podręcznikach szkolnych i innych źródłach, które wskazują na różnorodność stylów życia, uporczywie utrzymuje się klasyczny obraz rodziny matka-ojciec-dziecko jako cel dążeń. Nie uwzględnia się przy tym faktu, że prawie połowa austriackich dzieci dorasta w związkach odbiegających od tego modelu”.
Celem ćwiczenia na temat związków międzyludzkich jest wpojenie dzieciom, że „nie ma czegoś takiego jak normalny styl życia”.
Dalej broszura mówi o płciach: „Historia szkicuje myśli oraz uczucia dziecka interseksualnego [chodzi o hermafrodytyzm, obojnactwo – jr3]. Częstotliwość występowania interseksualizmu utrzymuje się na poziomie 1/2000. Mnożą się inicjatywy na rzecz zarzucenia patologizacji interseksualizmu i określania go jako choroby oraz akceptacji różnorodności tożsamości płciowych (takich jak transgender, transseksualizm i inne). Te dążenia poddają w wątpliwość wąskie, sztucznie utworzone ramy, w których jest miejsce dla dwóch płci.”
Prawo austriackie nie przewiduje istnienia banków nasienia, a także milczy na temat tzw. zastępczego macierzyństwa. Wspomagane metody rozrodu są zarezerwowane wyłącznie dla małżeństw oraz nieformalnych związków, o ile są to związki między kobietą a mężczyzną. Mimo to broszura wyjaśnia, czym są banki nasienia oraz macierzyństwo zastępcze, a także mówi o prawach homoseksualistów w tej materii, przemilczając obecny stan prawny. „Macierzyństwo zastępcze: pewna kobieta donosi w sobie dziecko dla innej kobiety. Bank spermy: Bank spermy to „sklep”, gdzie można kupić ludzką spermę (plemniki). Na zakup decydują się przykładowo te pary, które nie mogą począć dziecka albo kobiety, które żyją bez mężczyzny, ale mimo to chcą zajść w ciążę. Albo lesbijki, które chętnie zajęłyby się dzieckiem” – czytamy dalej w broszurze.
Broszura radzi też pedagogom, aby dążyli do „postawy przyjaznej seksualności” w stosunkach z dziećmi.
Jr3/kath, selbslaut
