- Z całą pewnością mamy do czynienia z ponownym zainteresowaniem Kościołem i kapłaństwem. Kilka miesięcy temu święcenia przyjęło czterech diakonów, co zdarzyło się pierwszy raz od 1983 r. – mówi ks. Anthony Percy, przełożony seminarium pw. Dobrego Pasterza w Homebush w Nowej Południowej Walii.

80 proc. seminarzystów to osoby poniżej 30. roku życia - donosi australijski dziennik "The Sunday Telegraph". Niektórzy seminarzyści przyznają wprost, że jednym z motywów decyzji o wstąpieniu do seminarium było doświadczenie Światowego Dnia Młodzieży, które w zeszłym roku odbył się w Sydney.

Najmłodszy australijski seminarzysta ma 19 lat. Większość jednak stanowią osoby w wieku od 20 do 25 lat. Ks. Percy przyznaje, że fakt, iż tak młodzi ludzie chcą zostać księżmi jest bardzo obiecujący. Jego zdaniem to szansa na rozwiązanie problemu braku księży w archidiecezji Sydney.

Zdaniem duchownego, zmiana postaw młodych wobec powołań kapłańskich wynika m.in. z reakcji na płynne wartości, jaki proponuje im postmodernistyczny świat.

Obecnie w seminarium diecezjalnym uczy się 40 kleryków. 31 z nich nie skończyło trzydziestego roku życia.

AJ/Catholicnewsagency.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »