W spocie reklamowym wyświetlanym w australijskiej telewizji autor przekonuje widzów o niewyobrażalnym bólu i mękach, jakie przechodzą osoby nieuleczalnie chore.
- Zdecydowałem się na ślub z Tiną i na dwójkę dzieci. Zdecydowałem, że zawsze będę jeździł Fordem. Jedyne, czego nie wybierałem, to śmiertelna choroba. (...) I na pewno nie zdecyduję się na to, aby oglądać moją rodzinę, która jest zmuszona przez to przechodzić. Dokonałem ostatecznego wyboru. Potrzebuję tylko tego, aby rząd mnie wysłuchał – przekonuje aktor w spocie. Nieuleczalnie chory mężczyzna wręcz błaga o to, by móc godnie umrzeć bez bólu i cierpienia. Zwraca się także do rządu, aby wysłuchał tych, którzy cierpią i chcą godnie umrzeć.
Reklama podkreśla również, że przepisy w tym kraju nie mówią dokładnie o eutanazji a podciągają ją pod samobójstwo, co nie podoba się jej zwolennikom.
W 1996 roku rząd Północnego Terytorium wprowadził pierwszy na świecie zapis prawny umożliwiający eutanazję, ale osiem miesięcy później unieważniły go władze federalne w Canberze.
Dr Philip Nitschke z Exit International podkreśla, że nadszedł czas, aby ponownie uruchomić debatę o eutanazji wśród nowego pokolenia Australijczyków. Organizacja zapowiedziała w BBC, że nie zaprzestanie walki o prawo do godnej śmierci.
eMBe/Bbc.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

