- Usługi seksualne są legalne w całej Australii, pracownicy seksualni płacą podatki, dlatego domagamy się równego traktowania. Jesteśmy siostrami, matkami, żonami, braćmi i synami tak jak wszyscy inni – powiedziała Janella Fawkes, przedstawicielka pozarządowej organizacji The Scarlet Alliance.

The Scarlet Alliance to instytucja, która zrzesza pracowników seksualnych z całej Australii. Łączy ich wspólny cel – domagają się zmian w obowiązującym prawie dotyczącym gałęzi usług. Zatrudnionych jest w niej około 20 tys. pracowników.

Według The Scarlet Alliance dyskryminacja pracowników seksualnych przejawia się najczęściej podczas ubiegania się o karty kredytowe, wynajmowania lokali czy starania o pożyczki.

Reprezentująca organizację Fawkes utrzymuje, że legalizacja usług seksualnych wcale nie polepszyła sytuacji osób zatrudnionych w tej branży. Według niej, pracownicy z tego sektora wciąż są traktowani jak pospolici przestępcy.

eMBe/onet.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »