Po tym jak Auchan, Leroy Merlin i Decathlon oświadczyły, że nie wycofują się Rosji w ramach sankcji i protestu przeciwko rosyjskiemu atakowi na Ukrainę oraz dokonywania tam zbrodni wojennych na ludności cywilnej, w tym na dzieciach i kobietach w ciąży, spłynęła na nie ogromna fala krytyki, a niektórzy internauci wprost namawiają do ich bojkotu. Co ciekawe, wszystkie te firmy należą do tego samego francuskiego holdingu.

Na profilach w mediach społecznościowych tych firmy pojawiła się ogromna fala krytyki i oburzenia postawą ich właścicieli. Klienci oświadczają, że właśnie kończą zakupy w tych sieciach, a wielu internautów wprost namawia do ich bojkoty. Pojawiają się też głosy pracowników, którzy oświadczają, że zmieniają pracę na firmę o wyższych priorytetach moralnych.

Co szczególnie wymowne można zauważyć w tym względzie solidarne łączenie się z Ukrainą ponad podziałami, ponieważ do bojkotu nawołują skrajnie lewicowe portale, prawicowi publicyści, dziennikarze o poglądach liberalnych oraz konserwatywnych.

- Pod postem Leroy Merlin na Facebooku znajduje się zaledwie 120 polubień, a obok tego ponad 2 tysiące emotikon wyrażających złość i 3 tysiące komentarzy – głównie negatywnych. „My mamy wpływ na politykę waszej centrali - właśnie bojkotując waszą firmę w Polsce” – brzmi najpopularniejsza z opinii. „Owszem, nie macie wpływu, ale dopiero jak oberwiecie za decyzje waszej centrali (czyli #BoycottLeroyMerlin), to może ktoś na górze się zreflektuje” – napisał internauta, którego post ma już ponad 600 polubień – czytamy na portalu TVP Info.

mp/portal tvp info/facebook/twitter