Robert Wilson to znany w USA specjalista od funduszy powierniczych. Część swojego majątku regularnie przeznacza na katolickie szkoły w Nowym Jorku. Dlaczego? Jego zdaniem placówki katolickie znacznie skuteczniej uczą czytania, pisania i liczenia niż kontrolowane przez związki szkoły państwowe.
Mimo tego, że otwarcie deklaruje on ateizm, głębokim szacunkiem darzy Kościół katolicki. Jego zdaniem, bez Kościoła nie byłoby cywilizacji zachodniej.
Wilson jest także twórcą specjalnego programu, Catholic Alumni Partnership, który pomaga katolickim szkołom podstawowym znaleźć sponsorów spośród swoich 750 tys. absolwentów. Emerytowany finansista tym razem podarował nowojorskiej archidiecezji 5,6 mln dolarów na rozwój tego projektu.
Wilson zaczął wspomagać szkolnictwo archidiecezjalne w 1997 roku. Trzy lata temu ofiarował nowojorskiej archidiecezji rekordową darowiznę w wysokości 22,5 mln dolarów.
Metropolita Nowego Jorku, abp Timothy M. Dolan, jest bardzo wdzięczny Wilsonowi. Podkreślił, że dzięki nowemu programowi wsparcia, szkoły będą mogły zabezpieczyć swą przyszłość.
- Dzięki szkołom katolickim można zająć się edukacją najbiedniejszych dzieci, które dodatkowo znajdują się w niekorzystnych warunkach rodzinnych – powiedział abp Edward Egan, poprzedni metropolita Nowego Jorku. - To wielki czyn miłosierdzia. Robert Wilson daje nam nadzieję na to, co może się zdarzyć – dodał abp Egan.
eMBe/Bloomberg.com/Info.wiara
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

