Krzyż na Krakowskim Przedmieściu i jego obrońcy to już nie tylko temat licznych dyskusji. Coraz częściej sprawa ta staje się kanwą dla artystycznych twórczości, nierzadko ocierających się o kpinę i szyderstwo. "Krzyż smoleński" stał się artystyczną inspiracją m.in. dla znanego grafika, Andrzeja Pągowskiego.

- Plakat z Chrystusem wymyśliłem już miesiąc temu w samolocie, czytając wypowiedzi księży o tym, że krzyż jest przypisany do Chrystusa, a nie do polityki. Jestem wychowany w rodzinie katolickiej. Nie podoba mi się, że tym, co ja w jakiś sposób szanuję, inni sobie wycierają gębę – tłumaczy znany autor plakatów. - O wiele łatwiej jest balansować krzyżem, kiedy nie ma na nim Chrystusa – dodaje.

Plakat w ramach akcji czasopisma "Out Of Home Magazine" pojawia się co miesiąc na jednym billboardzie w różnych miejscach w Warszawie. Wcześniej był m. in. przed BUW-em, teraz wisi przy ulicy Czerniakowskiej.

Pągowski od początku roku za pomocą plakatów komentował m.in. wybory czy ustawę antynikotynową. - Mam już dwa pomysły, na brak tematów nie narzekam, teraz tyle się dzieje w Polsce - dodaje artysta.

eMBe/Gazeta.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »