Przez ostatnie 20 lat liczba muzułmanów wzrosła w Szwajcarii dwukrotnie. Widać to także w armii. W maju mają spotkać się kapelani różnych wyznań i omówić jak na potrzeby duchowe żołnierzy ma odpowiadać wojsko. Pierwszy raz będzie wśród nich także imam.

Szwajcarskie siły zbrojne już teraz wychodzą naprzeciw wymaganiom islamu. W niektórych szkołach wojskowych muzułmanie mają udostępnione specjalne miejsca, w których mogą się modlić. W dni świąteczne żołnierze otrzymują urlop bądź odrabiają je w innym terminie.

Nie ma także problemu z wyżywieniem. Od dłuższego czasu w armii szwajcarskiej służą wyznawcy religii mojżeszowej, a wymogi kulinarne dla żydów i muzułmanów są podobne. Otrzymują oni albo oddzielne porcje w stołówkach, albo wypłaca im się diety, z których opłacono by ich wyżywienie, by mogli zakupić je we własnym zakresie.

- Problemy sprawiają jedynie te osoby, które podchodzą do wymogów religijnych najbardziej surowo – twierdzi Peter Bolliger z wydziału wojskowego odpowiedzialnego za psychologiczną obsługę żołnierzy. - Najczęściej zwalniamy takie osoby z armii, gdyż dokładne wypełnianie wszelkich nakazów w praktyce uniemożliwia służbę wojskową – dodaje psycholog. Jednocześnie nie wie, ile takich osób opuszcza armię.

sks

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »