Amerykański Sąd Najwyższy odmówił wydania zakazu egzekwowania prawa zabraniającego służby w armii jawnym homoseksualistom.

W zeszłym miesiącu sąd federalny w San Francisco w Kalifornii uznał to prawo, zwane "Don't Ask, Don't Tell" (Nie pytaj, nie mów), za niezgodne z konstytucją, argumentując, że narusza ono zasadę równouprawnienia wszystkich obywateli. Rząd odwołał się od tej decyzji do sądu apelacyjnego, który orzekł, że do chwili rozpatrzenia apelacji zasada "Nie pytaj, nie mów" może nadal obowiązywać. Od tego werdyktu odwołała się do Sądu Najwyższego organizacja homoseksualistów, nazywających się konserwatystami - "Log Cabin Republicans", która walczy o pełną legalizację służby homoseksualistów w wojsku.

Prezydent Barack Obama i szef Pentagonu Robert Gates oświadczyli, że są za legalizacją służby homoseksualistów, ale decyzję w tej kwestii oddali w ręce Kongresu. – Niestety, mamy w wojsku osoby, które są rasistami i bigotami i możemy nigdy nie być w stanie ich się pozbyć - powiedział generał Thomas P. Bostick. – Jednak ci ludzie będą musieli zaakceptować nowe zasady albo będą musieli opuścić armię. Nieważne, jak długą będziemy ich edukować - i tak będą bronić swoich uprzedzeń religią i moralnością – dodał. - Jestem wdzięczny, że sąd wydał taki wyrok. Mam nadzieję, że kwestia homoseksualizmu w armii pozostanie sprawą prywatną żołnierzy - powiedział Tony Perkins, były marines.

Zasada "Don't Ask, Don't Tell", wprowadzona w 1993 roku, mówi, że przełożeni nie mogą pytać żołnierzy, czy są homoseksualistami, ale ci z kolei nie mogą okazywać w żaden sposób swej orientacji seksualnej. W praktyce zasada ta doprowadziła do zwolnienia z armii dziesiątek tysięcy homoseksualistów. W nowym kongresie, gdzie Republikanie zdobyli większość w Izbie Reprezentantów i zwiększyli swoją reprezentację w Senacie, szanse na legalizację służby homoseksualistów są niewielkie. Amerykańscy komentatorzy są zgodni, że duży wpływ na odrzucenie zakazu miała działalność takich osób, jak republikanin John McCain, który oprócz tego, że jest jednym z najbardziej wpływowych polityków prawicy, to na dodatek jest bohaterem wojennym z Wietnamu.

Pentagon ma wkrótce ogłosić wewnętrzny raport, który wykazuje, że jawna służba homoseksualistów w siłach zbrojnych USA nie będzie miała negatywnego wpływu na ich zdolność bojową.

Ł.A/Gazeta.pl/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »