Poseł klubu Lewica i członek komisji śledczej ds afery hazardowej został zapytany wprost przez dziennikarza "Gazety Polskiej", czy wierzy w Boga. W odpowiedzi przyznał, że coraz częściej jest o to pytany. Przypomniał też swoje doświadczenia z czasów gdy pracował jako pediatra w Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie.

- Widziałem na własne oczy mnóstwo tragedii i żyłem z tym przez wiele lat. Nie chcę upraszczać wiary w Boga do tego, że dzieją się złe rzeczy. Czasem mogę nawet przyjąć do wiadomości, że musi się coś stać, by potem było lepiej. Ale nie jestem w stanie znieść cierpienia dziecka jako sprawiedliwości bądź miłości Boskiej. Nie jestem w stanie tego pojąć, być może mam spłycone myślenie o tych wartościach. Dlatego z Bogiem się spieram i dyskutuję.

Na kolejne pytanie, czy w związku z tym uważa, że Bóg istnieje, odpowiedział że tak. - Chociaż nie biegam do kościoła i źle się czuję na mszy - zastrzegł Arłukowicz.

Zapewnił też, że nie jest "antykościelny", bo jak powiedział, Kościół daje nadzieję, której ludzie potrzebują. Powiedział, że widzi to dobrze, gdy chodzi co roku na Pasterkę z babcią. Jak mówi, chodzi na Pasterkę dla babci i z przywiązania do tradycji. - Nie wyobrażam sobie sytuacji, żebym w święta pojechał na narty. A znam takich ludzi. Albo narty, albo święta!

Mimo szacunku do tradycji i Kościoła uważa jednak, że "państwo i Kościół muszą być wyraźnie oddzielone". A pytanie o stosunek SLD do PRL skwitował w znany na lewicy sposób: - A pan się odciął od swojego ojca? Zostawmy to, przyszłość jest ważna - tłumaczył dziennikarzowi "Gazety Polskiej".

A jak jeszcze tłumaczy swoją lewicowość? - Często nam się wciska, choć i sami na lewicy popełniamy ten błąd, że mówimy tylko o gejach. Przecież nie o nich tylko chodzi. Każda mniejszość wymaga ochrony. Ludzie chorzy też są mniejszością, tak jak starcy czy dzieci(...) dobrze stworzone, sprawne państwo to kolejny element lewicowości (...).

Arłukowicz twierdzi przy tym, że nie chce "państwa ogarniającego nas z każdej strony, narzucającego się, ale takiego, które gwarantuje proces bezpiecznego funkcjonowania życia publicznego i indywidualnego człowieka".

 

MaH/Gazeta Polska

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »