Arkadiusz Czartoryski dla Fronda.pl: władze dają przykład, jak honorować zbrodniarzy - zdjęcie
14.10.14, 17:09pomnik Armii Czerwonej (fot.Wikipedia)

Arkadiusz Czartoryski dla Fronda.pl: władze dają przykład, jak honorować zbrodniarzy

3

Dowódca garnizonu w Koszalinie, który zezwolił na uroczysty pochówek komunistycznego prokuratora, wykazał się ogromną niekompetencją. Dobrze, że został odwołany ze swego stanowiska. Przy podejmowaniu decyzji o organizowaniu pogrzebów z udziałem honorowej asysty Wojska Polskiego, zawsze bada się życiorys zmarłego, dlatego wytłumaczenia, jakoby dowódca garnizonu nie znał przeszłości płk. Wacława Krzyżanowskiego, są dla mnie absurdalne.

Niewątpliwie jednak, działania naszych władz centralnych stanowią przykład, który mogą naśladować ich podwładni. Skoro prezydent i premier Rzeczpospolitej Polskiej urządzają honorowy pogrzeb generałowi Jaruzelskiemu, to oficerowie niższego szczebla, działają podobnie. Nie dziwmy więc, się że w samorządach nie chcą usuwać pomników zbrodniarzy komunistycznych czy pomników Armii Czerwonej albo że chowają z honorami morderców żołnierzy wyklętych. To jest efekt moralnego i etycznego fermentu, wywołanego m.in. przez samego prezydenta Bronisława Komorowskiego, który optował za postawieniem pomnika najeźdźcom bolszewickim na polach pod Radzyminem. Nie dziwmy się, że do dzisiaj nazwy ulic upamiętniają bohaterów komunistycznych. A czemu służy ograniczanie i wycofywanie lekcji historii w szkołach?

Not. ed

Komentarze (3):

anonim2014.10.14 17:44
Ostatnie zdanie artykułu oddaje sedno sprawy. Ignorancja dotycząca historii. Czyżby stare porzekadło było ciągle aktualne:"Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera"?. A potem skutki... Do tego niestety dochodzi ten cały polski kogel -mogel w ocenie historycznej komunizmu, odrzucenie jasnych kryteriów oceny, co jest grzechem pierworodnym polskiej demokracji, więc wszyscy są ponoć patriotami, niektórzy tylko "inaczej" i tak się będziemy dalej w tym wszystkim 'kisić". Więc ja się już niczemu nie dziwię. Bo to co się dzieje to nie kryzys. To rezultat- jak mawiał Kisiel.
anonim2014.10.14 17:57
Mówiąc skrótem: według kryterów przyjętych przy okrągłym stole, tak na dobrą sprawę nikogo nie ocenisz. Wszyscy są cacy z tym, że niektórzy, no właśnie, "inaczej"...;-)
anonim2014.10.14 19:26
Już on dobrze wiedział komu zapewnia asystę honorową przecież w wojsku takich rzeczy nie robi się przypadkowo, a jeżeli nie wiedział, to również nie nadaje się na stanowisko, które pełnił. Jak się nazywa ten dowódca garnizonu? Żydowski, czy jakoś tak? Znając nasze komorowskie realia, to pewnie PO odwołaniu awansuje tak jak np. Janicki po Smoleńsku