Artykuł Kodeksu Cywilnego, który określa małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety jest niezgodny z konstytucją – stwierdził sąd. Burmistrz Buenos Aires nie skorzystał ze swojego prawa i nie odwołał się od tej decyzji. To spowodowało, że za dwa tygodnie dojdzie do pierwszego przypadku, gdy związek dwóch homoseksualistów będzie miało te same przywileje co tradycyjne małżeństwo.
Co prawda od 2002 r. w stolicy kraju tanga homoseksualiści mogą zawierać formalnie „związki cywilne”. Jednak dotychczas nikt nie nazywał ich „małżeństwami”. W świetle prawa nie miały one tych samych praw. Sygnatariusze oświadczenia, czyli metropolita Buenos Aires, kard. Jorge Bergoglio i sześciu tamtejszych biskupów pomocniczych podkreślają, że kryzys wartości w dzisiejszym społeczeństwie doprowadził do tego, że ludzie przestają rozumieć sam sens pojęcia „małżeństwo”.
- Hiszpański wyraz matrimonio pochodzi od łacińskiego matrimonium, wprowadzonego przez prawo rzymskie celem ochrony praw matki i jej dzieci. Nie wprowadził go więc dopiero Kościół. Istniało ono na długo przed chrześcijaństwem – wyjaśniają.
Ponadto duchowni przypominają, że uznanie związku homoseksualnego za „małżeństwo” sprzeczne jest z międzynarodowymi dokumentami – takimi jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. czy Amerykańska Konwencja Praw Człowieka, które małżeństwem nazywają związek mężczyzny i kobiety.
mm/CNA/RV
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

