W indyjskim stanie Orisa policja aresztowała 14 osób stawiając im zarzut złamania prawa, które ogranicza konwersje z hinduzimu na chrześcijaństwo. Aresztowanym zarzuca się, że pominęli zgodę administracyjną wymaganą w przypadku zmiany religii.

Hinduistyczni kapłani odnieśli się z aprobatą dla działań policji. Zbuntowali się jednak przeciw niemu indyjscy chrześcijanie, którzy od premiera rządu stanowego żądają zwolnienia aresztowanych.

W kilku indyjskich stanach rządzonych przez prohinduistyczną i nacjonalistyczną Partię Ludową BJP obowiązuje prawo antykonwersyjne. Zgodnie z nim ostateczną zgodę na zmianę wyznania musi wyrazić przedstawiciel lokalnej administracji. Jego opinia jest ostateczna i nie musi uwzględniać woli zainteresowanej osoby.

Budzi to od dawna protesty społeczności religijnych, które postrzegają taką politykę jako ograniczanie ich swobód wyzaniowych. - Prawo antykonwersyjne jest sprzeczne z duchem konstytucji. Konwersja jest fundamentalnym prawem każdej osoby - podkreśla indyjski hierarcha katolicki, arcybiskup Rafael Cheenath z Orisy.

eMBe/Gazeta.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »