Jak poinformował portal Life Site News, już pierwszego dnia po ogłoszeniu nominacji, nowy arcybiskup-elekt Glasgow został zaatakowany w mediach za swoje krytyczne wypowiedzi pod adresem homoseksualnych "małżeństw". Abp Philip Tartaglia, który zasłynął jako wieloletni przeciwnik homoseksualnej agitacji politycznej, powiedział dziennikarzom, że zdaje sobie sprawę z tego, że - przez swoje deklaracje - może skończyć w więzieniu. "Jestem głęboko zaniepokojony tym, że dziś, broniąc tradycyjnej definicji małżeństwa, jestem uznawany za siewcę "mowy nienawiści", a także napiętnowany jako człowiek nietolerancyjny. Taka reakcja jest sprzeczna z demokracją, bo zamyka debatę i stanowi przejaw manipulacji" - cytuje słowa hierarchy Catholic News Agency.
W ciągu zaledwie godziny od ogłoszenia nominacji, brytyjski dziennik "The Scotsman" opublikował tekst, oskarżający abp. Tartaglię o dokonanie "szkodliwej" i "wprowadzającej w błąd" uwagi. Chodziło o wypowiedź duchownego nt. śmierci zdeklarowanego geja, członka Izby Gmin i byłego księdza katolickiego Davida Cairnsa. Hierarcha stwierdził, że przedwczesna śmierć parlamentarzysty była wynikiem jego homoseksualnego stylu bycia.
Abp Tartaglia, jeszcze jako biskup Paisley, podczas kwietniowego sympozjum na Uniwersytecie w Oxfordzie przedstawił zagrożenia dla wolności religijnej, jako przykład wskazując rządowe wsparcie dla "małżeństw homoseksualnych", które - jego zdaniem - mogą być gwarancją prześladowania chrześcijan. Hierarcha uważa, że osoby wierzące, które nie chcą dostosowywać swojego światopoglądu w kierunku "religii państwa", wkrótce nie będą tolerowane jako grupa społeczna. "Czy społeczeństwo nadal będzie zapewniać Kościołowi katolickiemu i innym grupom religijnym przestrzeń publiczną do wyrażania opinii, czy też mój Kościół będzie zmuszony przyjmować z góry narzuconą formę religijności, jako rodzaj swoistego patriotycznego Kościoła?" - cytuje słowa duchownego portal Life Site News.
Tymczasem "The Scotsman" poinformował dzisiaj, że abp. Tartaglia zgodził się na spotkanie z Dermotem Kehoe... wieloletnim partnerem Davida Cairnsa. Kehoe zakomunikował, że parlamentarzysta zmarł na zapalenie trzustki. - To co stało się z Davidem, mogło zdarzyć się każdemu - powiedział Kehoe. Właśnie dlatego abp. Tartaglia postanowił przeprosić za "wszelkie krzywdy, którymi zaowocowała kwietniowa wypowiedź".
Hierarcha potrafił przyznać się do błędu i pokazać klasę. Tymczasem patner Cairnsa już mówi, że słowa biskupa nie są w stanie wynagrodzić bólu, jaki sprawiły. Homoseksualista uważa, że wypowiedź duchownego była zbyt jednoznaczna, aby teraz zmazać "hańbę homofobii"... Czyżby miał na myśli jakieś odszkodowanie?
Aleksander Majewski

