Abp. Leonard został zaatakowany i uderzony w twarz ciastami podczas wizyty na Katolickim Uniwersytecie w Louvain niedaleko Brukseli. Ataki na hierarchę ze strony środowisk homoseksualnych zaczęły się po tym, gdy arcybiskup skrytykował w swojej książce praktyki homoseksualne pisząc, że AIDS jest konsekwencją ryzykownych zachowań seksualnych i szczególnie dotyczy to homoseksualistów. "Jeżeli źle traktujemy środowisko, ono zaczyna źle traktować nas. Jeżeli źle traktujesz ludzką miłość, możliwe, że bierze ona odwet. Chcę powiedzieć, że czasami konsekwencje są nierozłączne z naszymi działaniami” - stwierdził hierarcha.
- Arcybiskup nie będzie podejmował kroków prawnych wobec osób, które go zaatakowały – oświadczył prawnik abp. Leonarda. – Jednakże nie odbiera on tych ataków na siebie w kategoriach żartu – dodał.
- Myśląc o tych wszystkich homoseksualistach, którzy obawiają się wyjawić swoim rodzicom, że są gejami oraz tych młodych dziewczętach, które chcą dokonać aborcji, on absolutnie na to zasłużył - powiedziała belgijskim reporterom jedna z osób, która zaatakowała abp. Leonarda.
Prawnik arcybiskupa oświadczył, że hierarcha nie zamierza milczeć ani nie pozwoli się zastraszyć z powodu tego typu ataków. – Nawet jeśli wiemy, że ataki były spowodowane opiniami arcybiskupa na temat homoseksualizmu, arcybiskup nie zamierza zmieniać ani odwoływać swoich opinii – powiedział.
roja/CatholicNewsAgency
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

