To niebywale odważny ruch kard. Ortegi, który – dotychczas znany z ostrożności w krytyce komunistycznej dyktatury Fidela i Raula Castro – we wtorek zaryzykował mocne słowa. - Nasz kraj przeżywa wielkie trudności, prawdopodobnie najgorszy kryzys w XXI wieku - oświadczył na łamach katolickiego pisma "Palabra Nueva".

- Ta sytuacja nakazuje przeprowadzić niezwłocznie konieczne społeczne i gospodarcze zmiany - apelował hierarcha. - Co do konieczności zmian panuje wręcz narodowa zgoda, a zwłoka wywołuje tylko niecierpliwość i niezadowolenie narodu.

Tak stanowczego upomnienia władz z ust najwyższego na wyspie hierarchy Kościoła katolickiego Kubańczycy nie słyszeli od lat. Kardynał wstawił się za więźniami politycznymi. Potępił też jako "godne pożałowania" napady bojówek na pokojowe demonstracje Dam w Bieli domagających się wypuszczenia mężów i synów skazanych na długoletnie więzienie.

Arcybiskup wezwał dysydenta Guillermo Farinasa do przerwania głodówki, by nie spotkał go los Orlando Zapaty, któremu dwa miesiące temu władze pozwoliły zagłodzić się na śmierć. Głodujący od blisko dwóch miesięcy Farinas żąda uwolnienia więźniów politycznych.

AJ/Cnn.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »