Wydawnictwo Arcana nie musi przepraszać córki Lecha Wałęsy za książkę pt. „Lech Wałęsa - idea i historia”, którą historyk Paweł Zyzak poświęcił jej ojcu.
Pierwszy wyrok nakazywał wydawnictwu przeproszenie córki Wałęsy na całej stronie ogólnopolskiego wydania "Gazety Wyborczej", usunięcie wpisów w kalendarium w przyszłych wydaniach książki i przekazanie 5 tys. zł gdańskiej Fundacji "Sprawni Inaczej". Zdaniem sądu pierwszej instancji doszło do naruszenia dóbr Anny Domińskiej poprzez wpisy w kalendarium książki dat o zarejestrowaniu i wyrejestrowaniu Lecha Wałęsy jako tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”, wbrew wyrokowi sądu lustracyjnego, który został w książce pominięty.
Sąd apelacyjny w Krakowie zmienił wyrok sądu pierwszej instancji: oddalił pozew córki Lecha Wałęsy i obciążył ją kosztami procesowymi.
- Jestem ogromnie podbudowana składem sędziowskim. Ostatnio wiele mówi się o fatalnej pracy sądów, tymczasem Sąd Apelacyjny w Krakowie był bardzo dobrze przygotowany do rozprawy w przeciwieństwie do sądu pierwszej instancji, który na przykład nakazał dokonanie zmian w kalendarium ze stron 853-4 w książce, która ma 624 strony, niedokładnie spisał zeznania świadków i nie uwzględnił części z nich – powiedziała portalowi Fronda.pl prezes wydawnictwa Zuzanna Dawidowicz.
MJ/Wp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

