W popularnej biografii Jobsa, napisanej przez Waltera Isaacsona, jej bohater opowiada jak szukał swojej biologicznej matki w latach 80-tych. Wynajął nawet prywatnego detektywa. Jobs szczególnie mocno chciał ją odszukać po śmierci matki, która go adoptowała. Na pytanie dlaczego tak mu zależało na odnalezieniu kobiety, Jobs przyznał, że chciał jej podziękować.


„Chciałem ją spotkać po to by przekonać się czy wszystko z nią jest ok i podziękować jej, że nie abortowała mnie. Gdy zaszła w ciąże miała 23 lata i wiele przeszła by mnie urodzić”- opowiadał geniusz informatyki. W końcu Jobs odnalazł kobietę- Joanne Schieble. Matka widząc syna, przeprosiła go ze łzami w oczach  za to, że zdecydowała się go oddać do adopcji.  „Nie przejmuj się”- powiedziałem jej. „Miałem znakomite dzieciństwo”- powiedział Jobs, który mógłby nigdy nie założyć Apple, gdyby matka skorzystała z „prawa do własnego brzucha”. Ilu takich Jobsów jest dziś zabijanych przedwcześnie?


Steve Jobs był jednym z najsłynniejszych informatyków świata, nazywanym ikoną i legendą Krzemowej Doliny. Firmę Apple założył w 1976 roku z kolegą Steve'em Wozniakiem. Najsłynniejsze produkty  jego firmy - Mac, iPod, iPhone, iPad - zrewolucjonizowały nie tylko przemysł informatyczny, ale także telefonii komórkowej i muzyczny.


Ł.A/LSN