1. Piszę te słowa w chwili, gdy na pierwszym miejscu witryny portalu "Onet" widnieje szokująca wiadomość - Lech Kaczyński na wielu wystąpieniach był podpity! 

 

Owszem, jak sie przyjrzeć - informacja opatrzona zostałą cudzysłowem, ale dopiero z treści można przeczytać, że to Maleńczuk tak powiedział. 

 

A ja się pytam "Onetu" - po cholerę zamieszczacie na witrynie plugawą opinię Maleńczuka? 

 

Typ na zdjęciu siedzi z jakąś flintą, pewnie skończy rozmowę i zastrzeli za chwilę jakąś sarenkę albo kota - a wy go pytacie, co on ma o Lechu Kaczyńskim do powiedzenia? I spisujecie skrzętnie jego podłości, żeby je ogłosić światu?

 

Porąbało was?

 

2. Co można na taką nikczemność odpowiedzieć? 

 

Ja mogę powiedzieć, że Prezes NIK, Minister Sprawiedliwości, Prezydent Warszawy i Przezydent Rzeczypospolitej Profesor Prawa Lech Kaczyński zawsze i wszędzie zachowywał się z odpowiedzialnie i z klasą. I że to był wręćz wzór godnego zachowania, w każdej sytuacji.

 

Wiem to nie tylko z własnych obserwacji, ale na przykład z relacji pracowników NIK, którzy nie mieli żadnych powodów obecnemu szefowi chwalić poprzednika - że Lech Kaczyński to było uosobienie taktu i kultury.  

 

No i co z tego, że ja to powiem i inni powiedzą, a "Onet" znowu weźmie jakiegoś zadufanego cymbała, który coś tam rysuje albo śpiewa, i który choć Lecha Kaczyńskiego w życiu na oczy nie widział, zapragnie ogłosić, że Prezydent po pijanemu bił i poniewierał ludzi....

 

Nie, szanowna Redakcjo "Onetu" - tak się nie robi!

 

3. Tak sie nie robi, bo wygląda na to, że i wam się udzielił ten popłoch - w notowaniach już jest remis, na teflonowej patelni... przepraszam - na teflonowej Platformie coraz większe rysy i poległ mit, ze Prawu i Sprawiedliwości powyżej 30 procent nie podskoczy, bo podskoczyło - rozumiem, że to martwi, ale do diabła, nie bierzcie i wy udziału w nikczemnym szarganiu pamięci nieżyjącego Prezydenta. 

 

Tylu jest żywych dookoła, których można do woli poniewierać, niech sie bronią - a dobre imię Zmarłego Prezydenta zostawcie w spokoju.

 

Zdejmijcie z witryny to plugawe pomówienie Maleńczuka!

 

I przeproście za nie!

 

eMBe/Salon24.pl