Papież Franciszek zabrał głos w sprawie Charliego Garda, 10-miesięcznego chłopca, którego sądy oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka skazały na śmierć – nakazały odłączyć dziecko od aparatury.
Mimo, że możliwa jest eksperymentalna terapia dziecka w Stanach Zjednoczonych, na którą rodzicom udało się zebrać pieniądze – rodzicom nie pozwolono na podjęcie tej próby ani też nawet na zabranie chłopca do domu, by mógł umrzeć wśród bliskich, pod opieką pracowników hospicjum.
Papież Franciszek wziął w obronę chłopca i jego rodziców i zaapelował, by chorego na nieuleczaną chorobę genetyczną leczyć. Prosił także o to, by nie lekceważono woli rodziców. Zapewnił o swojej modlitwie oraz bliskości z rodzicami. Papież historię chłopca śledzi z miłością i wzruszeniem – informował watykański rzecznik.
dam/Radio Watykańskie,Fronda.pl
