Plakaty, na których widnieją napisy: "Zatrzymać inwazję Polaków" czy "Granica zamknięta dla kryminalistów", skonfiskowały niedawno władze powiatu Ucker Randow. Uznały, że partia NPD wzywa w ten sposób do nienawiści rasowej. Sąd w Greifswaldzie był jednak innego zdania i przychylił się w piątek do skargi NPD, nakazując władzom powiatowym wydanie skonfiskowanych plakatów. – Zawisną na swych miejscach w poniedziałek – zapewniał wczoraj "Rz" Michael Andrejewski, szef NPD w Meklemburgii.
Podobne plakaty wisiały od dawna w Görlitz, gdzie nie udało się przekonać burmistrza do ich usunięcia. Polacy i Niemcy wspólnie postanowili to zrobić oraz złożyć skargę do sądu. Obywatelska interwencja Polsko-Niemieckiego Związku Przedsiębiorców ma jednak małe szanse na powodzenie. – NPD jest legalnie działającą partią polityczną i sądy potwierdzają nasze prawa – tłumaczył Andrejewski. Jego zdaniem napływ Polaków do Meklemburgii spowoduje, iż uzyskają większość w niektórych gminach i zaczną nimi rządzić.
Władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego podobnie jak Bawaria chcą uruchomić procedurę delegalizacji NPD. Sześć lat temu Federalny Trybunał Konstytucyjny odrzucił jednak tego rodzaju wnioski, nawet niemieckiego rządu.
JaLu/Rp.pl
Zobacz także:
Działacze NPD rozwieszają w Niemczech plakaty: "Zatrzymać polską inwazję"
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




