Reklama, którą miliony Amerykanów obejrzało podczas finału Super Bowl, przedstawiała wprawdzie – jak zapowiadano – futbolistę Tim'a Tebow'a i jego matkę. Ale historii o tym, jak pomimo zaleceń lekarzy kobieta nie dokonała aborcji telewidzowie już nie usłyszeli. Po dramatycznej historii rodzinnej odsyłał jedynie adres internetowy, pod którym można ją przeczytać.

Spot pokazał za to Tim'a wpadającego na matkę podczas gdy ona próbuje coś ważnego opowiedzieć. - Pamiętam tyle momentów, kiedy o mały włos go straciłam – mówi Pam Tebow i to właściwie jedyne odniesienie, które można uznać za wzmiankę o aborcji.

[video:http://www.youtube.com/watch?v=sreLyzUFdx0'/>

Choć organizacja Focus on the Family, która przygotowała reklamę, najwyraźniej zrobiło wszystko, by uniknąć kontrowersji i tak spot nie przeszedł bez echa krytyki. Szefowa organizacji NOW – jednej z tych, które najgłośniej protestowały przeciw antyaborcyjnej reklamie – w wywiadzie dla "Los Angeles Times" stwierdziła, że przesłanie tej reklamy było jeszcze gorsze niż zapowiadane treści antyaborcyjne. - Jestem powalona promowaniem w tej reklamie przemocy wobec kobiet – stwierdziła Terry O'Neill dodając, że telewizja CBS powinna się wstydzić za dopuszczenie spotu do emisji.

AJ/Lifesitenews.com/Latimes.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »