Fronda.pl: Dziś w Belgii ma się odbyć głosowanie nad prawem do eutanazji dla osób nieletnich. Co to oznacza dla nas i naszej cywilizacji?

Antoni Szymański: To pokazuje destrukcję cywilizacji europejskiej. To sprzeciwia się  cywilizacji życia. Idea ochrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci w różnych krajach jest przekreślana. To jest dramat, bo rzeczywiście w Belgii projekt ten może zostać przyjęty. Nie jest to zresztą pierwszy kraj, który tego próbuje, podobne rozwiązania dyskutowano w Holandii. Obawiam się, że może to przenikać także do innych krajów, by i w nich takie rozwiązania  wprowadzić.

To pokazuje w jak trudnej jesteśmy sytuacji i do jak różnych działań ucieka się w walce przeciwko życiu. Mamy też silny atak na podstawowe wspólnoty: małżeństwo i rodzinę, a także na kościół katolicki.

Częściowo jest to kreowane przez rozwiązania Unii Europejskiej. Myślę o tym co wydarzyło się na przykład tydzień temu,  czyli rozwiązaniach inspirowanych tzw. raportem Lunacek. Będzie to mieć swoje swoje konsekwencje, choć nie wprost, ale poprzez nacisk by poszczególne kraje wprowadzały rozwiązania z nim zgodne. Patrząc w kontekście tych wydarzeń uważam, że musimy się bardzo mobilizować by chronić podstawowe wartości.

Jednak czy dziecko, osoba niepełnoletnia, może świadomie podjąć decyzję o dokonaniu eutanazji?

Tu mogę oprzeć się na proteście grupy pediatrów belgijskich, którzy stwierdzają, że to będzie w ogóle poza decyzją dzieci. To będzie poza tymi 13 - letnimi dziećmi, wobec których eutanazja będzie stosowana. Protestują oni przeciwko takiemu rozwiązaniu w specjalnym liście - rozwiązaniu, które uważają za nieludzkie.

Not.Ab