- To przez ponad 20 lat była jedna z największych sejmowych tajemnic. Co znajduje się w tajnych aktach tzw. komisji Ciemniewskiego, która badała, czy rząd Jana Olszewskiego poprawnie wykonał uchwałę lustracyjną? Czy zawiera teczkę agenta Bolka? Czy był nim Lech Wałęsa? Poznaliśmy dokumenty IPN. - informuje "Fakt".

<<< UWAGA! NIESAMOWITA KSIĄŻKA O FATIMIE! JAKIE TAJEMNICE SKRYWA JESZCZE OBJAWIENIE FATIMSKIE? ZOBACZ! >>>


Jak stwierdza tabloid, Lech Wałęsa miał zaszantażować ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza.

Dzisiejszy szef MON spotykał się w Belwederze z prezydentem, by dyskutować nie tylko o lustracji, lecz także o agenturalnej przeszłości Wałęsy. Najbliżsi współpracownicy Lecha Wałęsa zaprzeczają tej wersji. Dyskusja odbywała się w w towarzystwie kapelana Franciszka Cybuli, szefa gabinetu Mieczysława Wachowskiego oraz Andrzeja Drzycimskiego, człowieka kierującego biurem prasowym prezydenta.

– Na teczki są teczki. To marszałek (Wiesław Chrzanowski, szef partii ZChN, do której należał Macierewicz - przyp. red.) też będzie musiał odejść– miał powiedzieć prezydent.

Jak zeznawał Macierewicz, Wachowski straszył go ujawnieniem faktów o jego rodzonym bracie, który w rejestrach komunistycznej bezpieki figuruje jako kandydat na tajnego współpracownika SB.

–Jeżeli choć cień podejrzeń padnie na wodza (Wałęsę - przyp. red), Chmielnicki to betka przy tym, co zrobię – miał oświadczyć szef prezydenckiego gabinetu.

Macierewicz twierdzi, że Wałęsa i jego otoczenie chcieli sprawić szantażem, by nazwisko Wałęsy nie znalazło się na słynnych listach, które minister ujawnił kilka dni później, 4 czerwca 1992 r.

Otoczenie prezydenta Wałęsy uważało, że wersja Antoniego Macierewicza nie jest prawdziwa. Piotr Naimski, były szef UOP i Antoni Macierewicz twierdzili podczas zeznań przed komisją, że poinformowali prezydenta o teczkach „Bolka”, zanim listy zostały ujawnione.

– Nie interesuje się tym – odpowiedział Mieczysław Wachowski, aktualny szef Instytutu Lecha Wałęsy na temat szantażu

bg/fakt.pl

ny przez Lecha Wałęsę