Był to trudny rok, ale widzę pewne nadzieje. Jest dobra perspektywa. Czy może stać się jeszcze coś gorszego dla Polski? Nie, bo jeśli by było – to już by się stało. Tak oceniam ten mijający rok.
Widzę ożywienie społeczne, różne inicjatywy i działania, ale one muszą się jeszcze przełożyć, aby coś się zmieniło. To, że nastąpiło przebudzenie widzę każdego dnia, bo każdego dnia mam na to dowody. To jest fakt.
Duch w narodzie nie ginie. Jestem optymistą. Mam wrażenie, że idzie ku dobremu – mówi Krauze.
Not. JW
