Anonimowi użytkownicy wypowiadali się w związku z tzw. aferą mieszkaniową (wyrok sądowy zmusił Krzystka do oddania 170-metrowego mieszkania komunalnego, które bezprawnie otrzymał, potem za grosze wykupił na własność i przepisał na żonę).
Prezydent postanowił im nie odpuścić i doniósł w tej sprawie do prokuratury. Teraz , zgodnie z prawem, śledczy ustalają dane internautów, którym prezydent wytoczy prywatne procesy. Problem w tym – jak ujawniła "Rz" – że organy ścigania nie ustalają przed przekazaniem danych, czy rzeczywiście doszło do zniesławienia, czy jest to dopuszczalna krytyka. Ponadto ewentualny poszkodowany – po otrzymaniu danych personalnych swoich oponentów – wcale nie musi ich pozywać.
Śledczy ustalili już IP co najmniej 30 użytkowników. Ich dane, do zakończenia śledztwa, powinny być znane jedynie prokuraturze.
Internauci twierdzą jednak, że już są szykanowani. Pracownik państwowej firmy, występujący w sieci jako Exman, dostał naganę. Rewers10, urzędniczka instytucji podległej prezydentowi, która była już nawet wezwana do prokuratury na przesłuchanie, twierdzi, że po raz pierwszy od lat i jako jedyna w firmie nie dostała premii i odmówiono jej także dopłaty do studiów. – Dotąd byłam zawsze wyróżniana – opowiada "Rz". – Naprawdę wolałabym sądzić, że to zbieg okoliczności.
Krzystek, pytany o to w Radiu Szczecin, o to co zrobi, gdy pozna dane użytkowników odpowiada, że będzie to zależało od ich nazwisk i intencji.
Internauci się organizują. – Szukamy prawnika, myślimy o ogólnopolskiej akcji zmierzającej do zmian w prawie, które umożliwia ujawnianie danych na potrzeby prywatnych procesów – mówi osoba pisząca pod nickiem Whiteentrance.
Śledztwo w sprawie wpisów na Forum Szczecin wciąż trwa.
MaRo/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

