Tomasz Wandas, Fronda.pl: W jaki sposób posłowie spędzają Święta Bożego Narodzenia? W jaki sposób spędziła je Pani Poseł?
Anna Schmidt-Rodziewicz, klub parlamentarny PiS: Święta to czas dla rodziny. Wigilię oczywiście spędzam w gronie najbliższych, ale kolejne dni to czas spotkań z kuzynostwem i przyjaciółmi dla których w codziennej gonitwie różnych obowiązków niestety często brakuje czasu. To czas wyciszenia, nabrania dystansu do codzienności i czas radości z bliskości z innymi.
Co Pani sądzi o strajku niektórych posłów i "okupowaniu" mównicy sejmowej przez Święta?
Sądzę, że to przerost formy nad treścią. Nie wyobrażam sobie poświęcenia rodziny w takiej chwili dla spraw służbowych, szczególnie w sytuacji w której cała sprawa została w mojej ocenie sztucznie wyolbrzymiona. Nie doszło do złamania żadnych procedur. Działania Marszałka Sejmu zostały podjęte w oparciu o obowiązujące przepisy w tym Regulamin Sejmu, więc tym bardziej czas świąteczny powinien służyć wyciszeniu emocji i próbie refleksji ze strony opozycji. Dyskurs polityczny obecny w każdej demokracji między rządem a opozycją naprawdę mógł zaczekać do Nowego Roku. Być może jednak dla niektórych rodzina nie jest aż tak ważna...
Czy próbowaliście, czy Pani próbowała jakkolwiek wyciągnąć do nich rękę? Jeśli tak to w jaki sposób, jeśli nie to dlaczego?
Nie podejmowałam żadnych prób rozmowy z opozycją, ponieważ nie da się rozmawiać z ludźmi, którzy budują dyskurs na nienawiści. Poziom obłudy i kłamstwa w tej sprawie sięgnął zenitu. Posłowie opozycji opowiadali w mediach zmyślone historie, czego przykładem są wypowiedzi Joanny Muchy na temat rzekomych aktów przemocy wobec trzech posłanek oraz żałosna opowieść Agnieszki Pomaski w sprawie uszkodzenia telefonu przez Prezesa PiS. Tymczasem to raczej posłowie partii rządzącej doświadczyli aktów nienawiści, które wykraczały poza poziom normalnej debaty politycznej. Uniemożliwiono nam opuszczenie Sejmu, utrudniano wyjazd samochodów, poseł Marek Suski został poturbowany, posłanka Krystyna Pawłowicz obrażona. Awantura, którą wywołano godzi w dobre imię polskiego parlamentu, wstyd mi za tych ludzi.
Opozycja zapowiedziała, że jej strajk będzie trwał do kolejnego posiedzenia Sejmu. Co wtedy, znów będziecie zmuszeni do głosowania w sali kolumnowej?
Jeśli chcą nadal strajkować - proszę bardzo. Gdyby demokracji, o której braku ciągle obłudnie krzyczą, rzeczywiście nie było, nie mogliby okupować Sejmu i podejmować szeregu działań, które podjęli. Na szczęście Polacy są mądrzy i potrafią wyciągać z tego wnioski. Warto odtworzyć sobie na YouTube wypowiedzi byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego: https://youtu.be/02lpmE6XMpg i Stefana Niesiołowskiego: https://youtu.be/2QKIUmv8vwI którzy w czasach swoich rządów zupełnie inaczej komentowali sprzeciw ówczesnej opozycji, choć poziom jego eskalacji był daleki od obecnego. Hipokryzja do kwadratu. Od byłej głowy państwa oczekiwałam większego umiaru, szczególnie w ocenach aktów agresji wobec posłanki Pawłowicz wybranej w demokratycznych wyborach. Takie wypowiedzi to właśnie zamach na demokrację. Na szczęście Polacy pokazali przy urnach wyborczych co myślą o byłym prezydencie.
Jak można by było rozwiązać problem, tak "trudnej" opozycji?
Oczywiście trzeba rozmawiać i my tę próbę dialogu podjęliśmy, ale na pewno nie damy się szantażować. Są granice absurdu.
Czego życzyłaby Pani Poseł czytelnikom portalu fronda.pl w Nowym Roku?
Przede wszystkim zdrowia i spokoju. Wszelkiej pomyślności w realizacji planów i zamierzeń w Nowym Roku oraz dobroci i życzliwości od ludzi. Niech ten nadchodzący rok okaże się dla Państwa jeszcze szczęśliwszym od mijającego.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
