Na na zawsze ale na trochę - Ilona Klejnowska żegna się z Prawem i Sprawiedliwość. Na Facebooku napisała, że chce zająć się pracą w prywatnej firmie. - "W pewnym momencie płótna zaczęły stawać się areną wystąpień (...) to co działo się na płótnie nie było obrazem lecz wydarzeniem". Dziękuję wszystkim tym, którzy przez ostatnie 6 lat zamalowywali moje płótno (czytaj życie) w wydarzenia. Dziękuję politykom, prywatnej firmie z PiS, ale też tym z innych ugrupowań, dziennikarzom, operatorom, koleżankom i kolegom z klubu, i tym z siedziby PiS, największemu nauczycielowi politycznemu Jarosławowi Kaczyńskiemu i wszystkim tym których poznałam w "gmachu". Dziękuję. Przede mną nowe wyzwania i egzaminy, dalsze zamalowywanie płótna - napisała Klejnowska w takim krótkim oświadczeniu.

O Ilonie Klejnowskiej zrobiło się głośno za sprawą artykułu "Mata Hari Kaczyńskiego" we "Wprost". Według relacji tygodnika Klejnowska miała wdać się w "romans" z działaczem Solidarnej Polski Mariuszem Łuszczkiem, aby wyciągać od niego polityczne informacje.

sm/onet