Deklaracja „Dominus Iesus” o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła, przyniosła w 2000 roku Rzymowi silną krytykę ze strony świeckich mediów, ale także części protestanckich duchownych. Teraz także Synod Generalny Kościoła Anglii, najwyższa władza anglikańskiego Kościoła przypomniał, że Kościół zobowiązany jest do głoszenia Ewangelii o Jezusie Chrystusie, jedynym Zbawicielu, wszystkim ludziom – nawet ateistom i wyznawcom innych religii.

Anglikanie wezwali tym samym do wzmożonej pracy misyjnej. Przyjęta przez synod rezolucja apeluje do biskupów o wypracowanie odpowiednich działań duszpasterskich, odpowiednich dla coraz bardziej wieloreligijnego kraju. Celem tych działań ma być przede wszystkim zwiastowanie prawdy o zbawieniu, które przychodzi jedynie przez Chrystusa.

 

Decyzja synodu zapadła po wniosku świeckiego członka Paula Eddy'ego. Inicjatywę poparł bp Michael Nazir-Ali z Rochester, konwertyta z islamu na chrześcijaństwo. Hierarcha podkreślił, że nie chodzi o wyznaczenie konkretnej grupy docelowej działań misyjnych, ale o to, by nikogo z nich wykluczać.

 

Uczestnicy synodu podkreślali znaczenie indywidualnego zaangażowania chrześcijan w głoszenie Ewangelii. Ks. Andrew Dow, proboszcz z Cheltenham w południowo-zachodniej Anglii podkreślił, że sprawa misji Kościoła nie może być teologicznym lub doktrynalnym gorsetem narzuconym tylko biskupom. – Oczywiście z chęcią dowiemy się co oni myślą, ale dlaczego tylko oni? To jest sprawa dla całego Kościoła – świeckich, kleru i biskupów, aby na nowo podjąć walkę o Ewangelię – mówił.

Ks. Dow zaapelował także, by Kościół odrodził swoją ufność w Jezusa jako jedynego Zbawiciela.
– Musimy wyleczyć nasz nerw. Musimy odrzucić kłamstwo, że ewangelizacja musi być religijną bigoterią lub fundamentalistycznym fanatyzmem - mówił.

Pastora Dow poparła... pastorzyca Nezling Sterling, przedstawicielka mniejszości etnicznej w Synodzie. – Dlaczego chrześcijanie muszą poruszać się w świecie jak po skorupkach jajek, aby zapewnić wszystkim dobre samopoczucie, podczas gdy świat wokół nas staje się coraz bardziej agresywny wobec chrześcijaństwa i samo wspomnienie Jezusa Chrystusa jest obrazą dla wielu, z którymi chcemy szukać dobrych relacji w pracy? – pytała Sterling.

AJ/Ekumenizm.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »