Arcybiskup Westminster Vincent Nichols w wywiadzie dla "The Sunday Telegraph" powiedział, że znajomość nie może być traktowana jak towar. - Często jednym z głównych powodów załamań i samobójstw wśród młodych ludzi jest samotność i budowanie słabych więzi – mówi. - Młodzi rzucają się w wir przelotnych kontaktów a tak naprawdę czują się tak przygnębieni i samotni. Wszytko po to by kolekcjonować jak największą grupę znajomych aby móc się tym chwalić - uważa. - Tymczasem przyjaźń to ciężka praca, a nie kolekcja internetowych profili - tłumaczy.

Arcibiskup uważa także, że internet i przenośne telefony komórkowe mogą przyczyniać się do "dehumanizacji społeczeństw". - Obawiam się, że nadmierne używanie komunikatów internetowych, może oznaczać, że jako społeczeństwo straciliśmy zdolność do budowania interpersonalnych więzi, które są niezbędne dla wspólnego funkcjonowania. Nie potrafimy już często odczytywać cudzego nastroju czy potrzeb, nie wiemy kiedy i jak odpowiednio zwrócić się do drugiej osoby – mówi 63-letni duchowny.

Ostrzeżenia Arcybiskupa pojawiły się tydzień po samobójczej śmierci 15-letniej Megan Gillan, uczennicy z hrabstwa Cheshire. Po tym, jak jej znajomi opublikowali złośliwe komentarze na temat jej wyglądu na portalu społecznościowym Bebo, dziewczynka przedawkowała środki nasenne.

 

JaLu/News.com.au

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »