"Kanclerz z zadowoleniem przyjęła zapowiedź papieża zarówno naprawy wyrządzonej niesprawiedliwości, jak i zapobiegania podobnym przypadkom w przyszłości" - powiedział Wilhelm. Jak dodał, Merkel podtrzymuje to, co powiedziała w ubiegłym tygodniu w Bundestagu: że "ofiary i całe społeczeństwo potrzebują przejrzystości i prawdy". To już drugi raz w ciągu ostatnich dni, gdy kanclerze Niemiec chwali papieża za sposób, w jaki reaguje na seksskandale w Kościele. A wcześniej pozwalała sobie na krytyke Benedykta XVI.
W opublikowanym w sobotę w Rzymie liście do katolików w Irlandii Benedykt XVI oświadczył, że "szczerze żałuje" przypadków nadużyć seksualnych w Kościele katolickim, choć nie mówił konkretnie o przypadkach niemieckich. Tego samego dnia przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów abp Robert Zollitsch powiedział, że list Benedykta XVI to przestroga także dla Kościoła katolickiego w Niemczech.
Ojciec Święty w ostrych słowach potępił postępowanie księży-pedofilów oraz biskupów, którzy nie zareagowali w sposób właściwy na skandal.
Według abp Zollitscha wykorzystywanie seksualne nieletnich "przez dziesięciolecia było tuszowane w całym społeczeństwie". Dodał też, że nawet jeśli "większość przypadków miała miejsce poza Kościołem", te w jego obrębie są szczególnie złe.
Od kilku tygodni w Niemczech niemal codziennie ujawniane są przypadki molestowania, do których dochodziło w przeszłości w internatach podległych Kościołowi katolickiemu.
MaRo/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

