Andrzej Talaga dla Fronda.pl: Rosja odcina się od separatystów  - zdjęcie
11.12.14, 15:08Andrzej Talaga (fot.TV Rzeczpospolita)

Andrzej Talaga dla Fronda.pl: Rosja odcina się od separatystów

2

Wojska rosyjskie wycofywały się z Ukrainy już wielokrotnie, po czym znów wkraczały na jej terytorium, dlatego nie należy przykładać dużego znaczenia do takich ruchów. Bez względu na to, czy rosyjskie wojska stacjonują na Ukrainie czy nie, odtworzenie ich gotowości bojowej jest możliwe niemal w każdej chwili. W obwodzie rostowskim wciąż stacjonują rosyjskie wojska i to w pełnej gotowości bojowej. Nie wydaje mi się, żeby Putin wycofywał się ostatecznie z terenów obwodu chersońskiego, natomiast na pewno nie przygotowuje ich inkorporacji do Federacji Rosyjskiej. A to oznacza, że podstawowy postulat i cel separatystów jest negowany przez samą Moskwę, co stwarza bardzo niebezpieczną sytuację, bo nie wiadomo jak zachowają się oni teraz. Natomiast jest stanowczo za wcześnie, by stwierdzić, że Rosja czyni jakiś gest w stronę Zachodu, czy dąży do zawarcia kompromisu. Zachód w porozumieniu mińskim wyraźnie nakreślił warunki ugody. Chodzi nie tylko o wycofanie wojsk i ciężkiej broni, ale przede wszystkim o usunięcie nielegalnych władz. Porozumienie mińskie zakłada, że wybory powinna zorganizować Ukraina i tam powinny stacjonować władze.

Możliwe, że Putin chciałby zawrzeć jakiś konsensus, pozwalający mu z twarzą wyjść z całej tej sytuacji, który mógłby przedstawić narodowi rosyjskiemu jako sukces, a nie jako porażkę swojej polityki. Rosja może np. wycofać regularne oddziały swego wojska z terenów okupowanych przez separatystów i formalnie ogłosić, że nadal uważa Donbas i Ługańsk za część Ukrainy. W takiej sytuacji Rosjanie zapewne oczekiwaliby jednak od Ukrainy, że zapewni separatystom i ludności rosyjskojęzycznej na Ukrainie jakieś warunki samorealizacji. Niemcy takie podejście do sprawy mogłyby kupić jako spełnienie przynajmniej części porozumień mińskich.

Not. ed

Komentarze (2):

anonim2014.12.11 17:25
ruskie to wybić jak muchy
anonim2014.12.12 1:17
Niezalezna "Nowaja Gazieta", powolujac sie na zrodla w administracji prezydenta, rzadzie i samej Noworosji, poinformowala, ze Kreml zmienia swoja polityke wzgledem Noworosji. Tak jak przewidywalam separatysci zostana wystawieni rufa do wiatru. Putinowi i innym rosyjskim oligarchom, nie odpowiadalo wcale, aby pod bokiem miec komunizujacy niezalezny region. (...) „o niepodległej Noworosji można zapomnieć”. To, że taka jest decyzja, czy przynajmniej – dominujący na Kremlu nastrój, miały gazecie potwierdzić niezależnie od siebie „trzy źródła - na Kremlu, w rządzie i w Donbasie”. Autor „Nowej” łączy z tym serię formalnych i nieformalnych dymisji najpopularniejszych przywódców donbaskiej rebelii. Określa je mianem czystek. I twierdzi, że są one efektem działań Kremla, pozbywającego się zbyt samodzielnych partnerów. Według gazety w tej chwili już tylko słynny Igor Striełkow próbuje zachowywać się jak suwerenny przywódca – krytykując zresztą Surkowa za „zdradę Noworosji” i udzielając wywiadów na temat przyszłości Donbasu. Staje się przez to coraz bardziej kłopotliwy dla rządzących Rosją. „W administracji prezydenta komentują, że Igor Iwanowicz nadaremnie ściąga na siebie uwagę, bo przeszłości się nie wróci” – pisze „Nowa”. http://wpolityce.pl/swiat/225155-koniec-z-noworosja-czy-kreml-chce-teraz-wdusic-separatystyczne-regiony-w-ukraine Jak sie to wszystko skonczy dla rzadu w Kijowie - nie wiem. Na Klarcinego nosa - przywodcy separatystow pojda w odstawke, nie wykluczam, ze straca zycie; na terenach Donbasu i Luganska pozostana ruiny i bieda na tle ktorej wczesniej bylo tam bogato; "szaraczki" beda tyrali za grosze, a oligarchowie i tak wyjda na swoje.