W latach 70. Sirico był radykalnym aktywistą w Kalifornii, brał udział w lewicowych kampaniach. Później wrócił do katolickiej wiary z czasów dzieciństwa i wreszcie został księdzem.
Jednak znalazłszy wewnętrzny spokój, nie poprzestał na działalności duszpasterskiej. Odkrywszy pracy Ludwiga von Misesa, Friedricha Hayeka oraz innych ekonomistów z tak zwanej austriackiej szkoły ekonomii, stał się orędownikiem wolnorynkowego kapitalizmu.
W swojej nowej książce „W obronie wolnego rynku: wolnościowa ekonomia a moralność” (Defending the Free Market: The Moral Case for a Free Economy) ks. Sirico doszedł do wniosku, że wolny rynek nie tylko był najwydajniejszym systemem dystrybucji zasobów i ich przekształcania z pomocą ludzkiej kreatywności; Sirico uznał, że kapitalizm wpasowuje się w zasady sprawiedliwości, pokoju i miłości głoszone w ramach katolickiej nauki społecznej.
To przekonanie było I pozostaje niekonwencjonalne w środowiskach katolickich I w ten sposób 61-letni Sirico oraz jego think thank, Acton Institute, zapracowali sobie na gorliwych fanów I krytyków.
Na plenarnym zebraniu Konferencji Biskupów USA w listopadzie, bp Earl A. Boyea, zaproponował powołanie Acton Instytute na konsultanta przy komisji episkopatu ds. sprawiedliwości międzynarodowej i pokoju. Ale emerytowany abp Joseph A. Fiorenza oskarżył Acton o niewystarczający szacunek dla katolickiego magisterium w kwestiach społecznych. Hierarcha powiedział, że Acton odrzuciło przesłanie encykliki „Rerum novarum” wydanej przez Leona XIII w 1891 roku, a zwłaszcza papieską aprobatę dla robotniczego prawa do budowy związków zawodowych uznając je za „nie mające zastosowania w czasach współczesnych”.
Ks. Sirico zripostował, że krytycyzm abpa Fiorenza opierał się na niezrozumieniu uwag, które wygłosił w ubiegłym roku. – „Rerum novarum” ma dzisiaj zastosowanie, ponieważ wyraża odwieczne prawdy wiary katolickiej, a także przenikliwość i doświadczenie, którymi Kościół wykazuje się w stosunku do kondycji człowieka – powiedział kapłan, ale zastrzegł, że w encyklice znajdują się fragmenty, które należy powiązać ze specyfiką ówczesnego kontekstu historycznego. – Ten dokument odnosi się do „nowych rzeczy” w czasach społecznego i ekonomicznego życia, do którego Papież Leon XIII adresował swoją encyklikę – stwierdził ks. Sirico.
Dalej duchowny powiedział, że „Kościół konsekwentnie nauczał, iż robotnicy mają prawo do organizowania się”, teraz zaś nie nadąża ono za pracownikami w białych kołnierzykach XXI-wiecznej Ameryki. USA stawia dziś czoło problemom, które trudno porównywać z kłopotami pracownikami fabryk w czasach XIX-wiecznego „dzikiego kapitalizmu”.
Ks. Sirico powiedział, że zaangażował się w zakładanie Acton 22 lata temu, by „pomóc rozsądnym ekonomistom w realizacji ich dobrych intencji”, misji, która uwzględnia doradzanie teologom i liderom religijnym. Nawet z najlepszymi intencjami, powiedział, „ignorowanie realiów ekonomicznych” może prowadzić do „niezamierzonego skrzywdzenia innych ludzi”.
Przykładowo, argumentuje, kościelne nauczanie, że wszyscy ludzie powinni mieć dostępno dobrej opieki zdrowotnej nie musi koniecznie oznaczać wsparcia dla państwowego ubezpieczenia zdrowotnego. Robienie z rządu dostawcy opieki zdrowotnej, stwierdził ks. Sirico, „eliminuje z siatki pojęciowej rynek konkurencyjnych cen” i powoduje wzrost kosztów związanych ze służbą zdrowia.
Ks. Sirico powiedział też, że zagrożenie dla wolności religijnej – takie jak nakaz finansowania pracownikom antykoncepcji i sterylizacji w ramach ubezpieczenia zdrowotnego przez katolickich pracodawców – są nieodłączną częścią „państwa opiekuńczego” z jego programami socjalnymi pod kontrolą rządu.
Nie kwestionując moralnych niepowodzeń kapitalizmu, ks. Sirico cytuje bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI by wykazać że „problem kapitalizmu nie jest system ekonomiczny sam w sobie, ale zniekształcone wartości, które mogą uobecniać się pośród aktorów w ekonomii rynkowej”. Duchowny powiedział, że ludzie biznesu potrzebują silnej moralnej formacji by upewnić ich, że słuszne wartości, bardziej niż domniemane dyktaty rynku, mają wpływ na ich inwestycje i inne wybory.
- Kościół nie popiera żadnego modelu ekonomicznego – powiedział ks. Sirico, podkreślając, że to jego własny system wartości. Prace Ayn Rand, jednej z najpopularniejszych i najbardziej wpływowych rzeczniczek ekonomii wolnorynkowej jako „fałszywą ewangelię radykalnego indywidualizmu”. – Ona szuka Jezusa Chrystusa, ale odrzuca fundamentalne zasady chrześcijaństwa, takie jak ludzka solidarność, a nawet jasny sens godności człowieka – powiedział.
Ks. Sirico zaznaczył, że jego argumenty za ekonomią wolnorynkową i inicjatywach opartych na rynku nie są artykułami wiary, a jedynie wkładem w kościelny wysiłek na rzecz służby dobru wspólnemu.
- Istnieje nowy sposób mówienia o katolickiej nauce społecznej i to jest właśnie to, na co nam katolicka nauka społeczna pozwala – powiedział. – W sprawach życia, w sprawach małżeństwa, nie ma żadnych negocjacji – stwierdził. – W innych kwestiach – już tak, zobaczycie biskupi, zobaczycie świeccy, zobaczycie akademicy, którzy bierzecie udział w tej żywej debacie – skonkludował.
Jr3/NCR
