Fani Harry'ego Pottera zaplanowali na 24 października w Portland w amerykańskim stanie Maine zorganizowaną akcję. Zamierzają odwiedzać w domach mieszkańców. W ramach wizyty będą się starali przekonać mieszkańców, by w referendum odnośnie "małżeństw" homoseksualnych opowiedzieli się za odrzuceniem poprawki, która miałaby blokować postulaty homoaktywistów.

Ten pomysł to tylko część happeningu "na rzecz równości" jaki przygotowują zrzeszeni sympatycy Harry'ego Pottera. Stowarzyszenie fanów bohatera bestsellerowej brytyjskiej powieści z Massachusetts zaoferowało kolegom z Portland swoją pomoc. Rekrutuje ono pracowników do "Potter telefonu", który ma wzywać mieszkańców Maine do głosowania na "nie" w sprawie weta odnośnie "homomałżeństw".

W ramach happeningu odbędą się zawody. Aby wziąć w nich udział trzeba będzie się zarejestrować w jednym z czterech domów Hogwarts: Ravenclaw, Gryffindor, Slytherin i Hufflepuff. Punktowane będą właśnie próby nakłaniania mieszkańców miasta do ugięcia się przed gejowską propagandą. 5 punktów za każde połączenie z "Potter telefonu", 15 punktów za dzwonek do drzwi, 20 za rozmowę z jakimś mieszkańcem Portland.

29-letni Andrew Slack wyjaśnia, że grupa "The Harry Potter Alliance" chce walczyć z czarną magią obecną w świecie rzeczywistym. Jego zdaniem "tą czarną magią są ubóstwo", choroby, ludobójstwa i ... tradycyjne małżeństwa. Dlatego wzywa fanów Pottera do sprzeciwu wobec prób zachowania tradycyjnego modelu małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Nawołuje też do sprzeciwu wobec głosów, że tradycyjne małżeństwo jest naturalnym środowiskiem do wychowywania dzieci.

W listopadzie wyborcy w Maine odpowiedzą na pytanie: - Czy chcesz odrzucenia nowego prawa, które pozwala parom homoseksualnym zawierać "małżeństwa" i umożliwia osobom fizycznym oraz grupom religijnym do odmowy udzielania takich małżeństw.

 

mm/Lifesitenews.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »