Przedstawiciele trzech głównych nurtów religii mojżeszowej w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a także Ligi Przeciwko Zniesławieniu i Amerykańskiego Komitetu Żydów wydali komunikat, w którym krytykują amerykańskich biskupów za wykorzystywanie dialogu międzyreligijnego do nawracania, pisze "Rzeczpospolita". - Jest to sprzeczne z ideą dialogu chrześcjiańsko-żydowskiego – twierdzą autorzy listu.

Żydom nie podoba się fragment wydanego przez episkopat USA objaśnienia do dokumentu "Refleksje w sprawie przymierza i posłannictwa", który powstał w wyniku rozmów między przedstawicielami obydwu religii. W "Refleksjach" można było przeczytać, iż "Żydzi nie mają obowiązku nawrócić się na chrześcijaństwo, a Kościół nie ma obowiązku ich chrzcić". - Chociaż udział chrześcijan w dialogu międzyreligijnym na ogół nie zawiera bezpośredniej zachęty do chrztu, chrześcijanin musi zawsze dawać świadectwo wierze w Chrystusa, do której bezwzględnie każdy jest zaproszony – brzmi komentarz hierarchów do tego fragmentu.

- Jak możemy w przyjazny sposób rozmawiać z partnerem, który chce nas wchłonąć i odmawia nam prawa do wyznawania własnej wiary? Dialog na takich warunkach nie jest dialogiem – komentuje sytuację jeden z autorów listu, rabin Eric Greenberg z Ligi Przeciwko Zniesławieniu. - Kościół nie może zrezygnować z nawracania Żydów, bo nawracanie jest celem jego istnienia. Jezus powiedział apostołom, żeby szli w świat i nawracali wszystkich ludzi. Także Żydów. To wezwanie nie miało daty ważności. Nie brzmiało: nawracajcie Żydów aż do XX wieku, a potem przestańcie – tłumaczy w rozmowie z "Rzeczpospolitą" redaktor naczelny miesięcznika "Catholic Family News" John Vennari.

 

sks/Rzeczpospolita

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »