Kampania ruszyła w połowie grudnia w Chicago. Na budynkach i autobusach pojawiły się plakaty z młodymi mężczyznami i kobietami – część z tych ostatnich została przedstawiona w chustach na głowę. Na plakatach widniały takie napisy jak: „Mój dżihad polega na budowaniu przyjaźni pomimo różnic – a na czym polega Twój?”. Inicjatorzy kampanii chcą w ten sposób pokazać inną wykładnię islamu i wyrwać go z rąk ludzi, którzy ich zdaniem wykorzystują religię Mahometa interpretując teologiczne teksty dla usprawiedliwienia przemocy i terroryzmu. Kampania jest skierowana do całego społeczeństwa - zarówno do muzułmanów jak i osób niebędących wyznawcami islamu.

 

Zdaniem inicjatorów ludzie nie powinni kojarzyć pojęcia „dżihadu” z brutalną wojną przeciw „niewiernym”, tak jak postrzegają go organizacje terrorystyczne.  „Święta wojna” oznacza w pierwszej kolejności „wysiłek”, „zaangażowanie” i „walkę z samym sobą”, tłumaczą organizatorzy kampanii na stronie www.myjihad.org.

 

Już u swego progu kampania spotyka się z krytyką. Aktywiści społeczni niechętni islamowi  z American Freedom Defense Initiative zapowiedzieli rozpoczęcie kontr-kampanii. Planują przedstawienie na ścianach budynków i autobusach plakatów z wypowiedziami muzułmańskich ekstremistów takich jak Osama bin Laden.

 

Jr3/kath