My znamy prawdę. Wiemy, jakie są zasady dane nam przez Boga i łamiemy je wszystkie. Zmierzamy w kierunku, który będzie zabójczy nie tylko dla nas, ale również dla naszych dzieci i całych przyszłych pokoleń - powiedział pastor.

4 lipca Stanley wezwał tysiące wiernych First Baptist Church w Atlancie do modlitwy. - Wielka fala zalewa brzegi naszej ziemi i teraz dociera do serca naszego narodu. Ta fala przynosi nam idee i filozofię, które w końcu zniszczą nasze życie - grzmiał pastor, który dodał, że fala ta spowodowała także kryzys finansowy i zbliża USA w stronę socjalizmu. - Ona niszczy chrześcijaństwo i zniewala nas - dodał.

Pastor stwierdził, że polityka fiskalna Baracka Obamy obciąży przyszłe pokolenia i pogrąży USA w deficycie. - To nie rząd powinien dbać o nas. On nas powinien zostawić w spokoju. Sami zrobimy to lepiej. Socjalizm jest wrogiem chrześcijaństwa i judaizmu - powiedział.

- Ta fala wspiera terroryzm, powoduje, że odwracamy się od Izraela, depczemy biblijne prawa pozwalając na małżeństwa homoseksualne i zabijamy masowo nienarodzonych. Socjalizm jednak nie dba o najsłabszych. Dla niego żadnej wartości nie mają nienarodzone dzieci, starcy i niepełnosprawni - powiedział Stanley, który wezwał również do 140-dniowej modlitwy za USA.

Ł.A/Christianpost

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »