Na wniosek Instytutu Pamięci Narodowej odbędzie się lustracja ambasadora tytularnego RP w Moskwie. To, że taki wniosek skierowano, oznacza, że Turowski do służby w wywiadzie PRL się nie przyznał. IPN twierdzi, że Turowski złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne.
Do pracy w wywiadzie wytypował go Wydział XIV Departamentu I – najbardziej elitarna struktura polskiego wywiadu. Osoby zwerbowane przez ten wydział i kierowane do pracy za granicą zwykle stawały się oficerami SB. Departament I był elitą Służby Bezpieczeństwa. A Wydział XIV – najbardziej zakonspirowaną strukturą w tajnych służbach PRL. Zajmował się wywiadem z pozycji „N”, czyli nielegalnych.
Nie korzystali oni z dyplomatycznych kanałów łączności. Meldunki Tomasza Turowskiego prawie do końca były sygnowane numerem 9596. Dopiero pod koniec rządów komunistycznych meldunki tego agenta zaczęły być sygnowane obok numeru rejestracyjnego również pseudonimem "Orsom".
Po objęciu funkcji szefa MSZ przez Radosława Sikorskiego Turowski szybko stał się jedną z jego najbardziej zaufanych osób. Według informacji "Rzeczpospolitej" ma on zasadniczy wpływ na proces zbliżenia polsko-rosyjskiego. Jednym z ostatnich zadań Turowskiego był udział w przygotowaniach wizyt Donalda Tuska, a potem Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku.
eMBe/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

