Grupa ludzi trzymała transparenty, na których przedstawione były zdjęcia abortowanych, zmasakrowanych ciałek. No i słynny już plakat z wizerunkiem Hitlera i napis, że to właśnie on zalegalizował aborcję dla Polek. Fotografie znane są z antyaborcyjnych kampanii przygotowywanych przez Fundację PRO.
Taki widok napotkały wojujące feministki, które pod Sejm przyszły spod Pałacu Kultury, by agitować za parytetami i uchwaleniem godzącej w rodzinę „ustawy przemocowej”. - Dzień Kobiet nie jest komunistycznym świętem, ale upamiętnia walkę naszych prababek o równe prawa – przekonywała Jolanta Kwaśniewska uczestniczki wiecu.
mm/TVP/TVN
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




